sobota, 2 lutego 2013

Rozdział 2

'Nie czuję nic i nie wiem, co robię, a serce bije 3 razy szybciej niż w normie'

Z perspektywy Isabel

Ze snu wyrwał mnie pyszny zapach smażonych naleśników.Obudzona i zarazem głodna zeszłam na dół.
-Co dziś dobrego na śniadanie?-zapytałam Agnes widząc ją smażącą jak już wspomniałam naleśniki.
-Naleśniki z czekoladą i truskawkami oraz sok pomarańczowy.
-Mówiłam ci już, że cię kocham?
-Hmm..nie.
-To mówię-posłałam jej serdeczny uśmiech.
Usiadłam przy stole i zaczęłam wcinać przygotowany posiłek.Po paru minutach dołączyła do mnie reszta.Patrząc na nie wszystkie tylko utwierdziłam się w swoim przekonaniu, że życie pojedynczego piosenkarza,jest nudne.Nie to co w grupie, tak jak np u nas, gdzie zawsze są jakieś wygłupy, odpały, gdzie zawsze jest wesoło.Dzięki programowi jakim jest x-factor poznałam czwórkę dziewczyn, które teraz są mi bliskie, które teraz kocham jak własne siostry, które mnie pocieszą, wesprą, dadzą dobre rady i wysłuchają.
W tym momencie nawet nie potrafię sobie wyobrazić, co by było gdybym nie ruszyła swojego tyłka z łóżka w dniu, który całkowicie odmienił moje życie.
Rozmyślania przerwał mi głos Megan.
-Ja pozmywam.
-W zmywarce?
-Tak też można-jak powiedziała , tak zrobiła.
-To jedziemy podpisać te umowy o których mówił nam wczoraj Ben, a później wolne?
-Tak, chyba tak.
Dopiero teraz zauważyłam, że tylko ja jestem jeszcze w piżamie. Bez słowa opuściłam pomieszczenie i skierowałam się w stronę swojego pokoju.Postanowiłam ubrać się w pomarańczowe spodnie, niebieską bluzkę w kolorowe wzorki i założony na nią szary sweterek.Na twarzy zrobiłam delikatny makijaż, a włosy związałam w koka.Gotowa wróciłam do kuchni.
-Taksówka już na nas czeka.Idziemy?
-Idziemy-odpowiedziałam ubierając zimową kurtkę i buty.
Na dworze było chłodno i mroźno.Spadające płatki śniegu zamarzały na mojej lodowatej twarzy.Jedynym plusem tej pogody, był brak lodu.
Kolejno wsiadłyśmy do czekającego na nas, żółtego auta, po czym ruszyłyśmy w stronę studia.


W STUDIU

Do studia dojechałyśmy bardzo szybko.Dobrze zapoznane z budynkiem, bez problemu dotarłyśmy do pokoju, gdzie czekać miał nasz menager.Już miałyśmy wejść do środka, gdy zauważyłyśmy Little Mix idące w naszą stronę.
''Oho, to się zacznie''-pomyślałam.
-Hej wam-przywitały się z nami Jade, Jesy i Leigh.
-Hej.
-A ty księżniczko to niema jesteś, że się nie przywitasz?-rzuciła w stronę Perrie, Agnes.
-Jeszcze się wszami zarażę.Nie wiadomo co ty tam hodujesz.
Nie wiem, dlaczego one się tak nie lubiły, ale podejrzewałam, że chodzi o Malika.
-Po pierwsze nie mam wszy, po drugie lepsze mieć wszy, niż wyglądać jak jakiś klaun, który uciekł z cyrku.
-Lepsze to, niż być tobą.
-O, ale mi dowaliłaś.Wymyśl coś lepszego-parsknęła brunetka, która nie usłyszała już odpowiedzi fioletowowłosej , ponieważ wciągnęłyśmy ją do pomieszczenia w którym miałyśmy się zjawić 5 minut temu.
-Hej dziewczęta-przywitał nas Ben.
-Hej Ben.
-Tutaj mam te kontrakty o których wam wspominałem wczoraj.Spokojnie je przeczytajcie i podpiszcie.
-A kontrakt z magament jest konieczny?-zapytałam.
-Tak, ale nie martw się, oni będą dbać tylko o wasz wizerunek.
''Jasne, chyba o swoją kasę''-powiedziałam sobie w myślach.
Z przeczytaniem tych umów, wyrobiłyśmy się w 20 minut i mimo to, że parę rzeczy nam tam nie pasowało, musiałyśmy je podpisać.
-Na dzisiaj to już chyba tyle.Do zobaczenia za tydzień.
-Do zobaczenia.
Szybko wyszłyśmy z budynku i razem wróciłyśmy do naszego apartamentu.

W MIESZKANIU

-Co robimy?-zapytała Alice, bez celu przełączając kanały w telewizorze.Już miałam jej odpowiedzieć, gdy nagle zadzwonił mój telefon.
-Haloo?-odebrałam.
-Cześć Isabel, tu Louis.Dzwonię, by zapytać się co robicie, bo mamy zamiar z chłopakami do was wpaść?
-Hej.Nudzimy się, więc śmiało możecie przyjść.
-Ok.Już do was idziemy.-rozłączył się.
-Zaraz One Direction u nas będą-poinformowałam resztę dziewczyn.
Nim zdążyły coś odpowiedzieć, usłyszałyśmy dzwonek do drzwi.
-Otworzę-krzyknęła Jessica, która witała się już z chłopakami.Gdy zjawili się w salonie, także się z nimi przywitałyśmy.
-To wy tu sobie pogadajcie, pośmiejcie się, pojedzcie sobie-wymawiając te słowa Louis, spojrzał na Nialla, co wywołało u mnie cichy chichot, który po chwili zamienił się w wyraz zaskoczenia.-A ja zabieram Isabel, na spacer.
-Uuuuuuu-tak na wypowiedź chłopaka zareagowali nasi przyjaciele.
-Ale jest zimno i ciemno-wahałam się.
-Nie daj się prosić-gdy spojrzałam na jego minę kota ze Shreka, zgodziłam się.
Ubrałam kurtkę i buty i razem z chłopakiem wyszłam na pole.
W ciszy szliśmy przed siebie.
-Piękne niebo-przerwał ją Louis.
-To prawda-zgodziłam się z nim.
-I te wszystkie błyszczące na nim gwiazdy....zupełnie jak twoje oczy.
-...Dziękuję-Poraz pierwszy od x-factora poczułam motylki w brzuchu, serce zaczęło mi mocniej bić,a mój umysł przestał myśleć trzeźwo.
Znów zapadła krępująca cisza,na szczęście tym razem na krótko.
-Mam do ciebie prośbę.
-Jaką?
-Pomogłabyś mi w pewnej sprawie?
-Zależy w jakiej.
-Poznałem pewną dziewczynę.Ma na imię Eleanor.Bardzo mi się spodobała i chciałbym zaprosić ja na randkę tylko nie wiem jak.-Nie wiem dlaczego, ale odpowiedź bruneta mnie zabolała.Jednak mimo rozczarowania postanowiłam mu pomóc.W końcu był moim przyjacielem.
-Czemu akurat mnie prosisz o pomoc?
-Bo wiem, że na tobie mogę polegać.
-No to nie możesz jej po prostu zaprosić?
-Ale jak?
-Kup jej jakieś kwiaty, czekoladki i zapytaj się jej wprost, czy pójdzie z tobą do kina lub na kolację.Uwierz mi, to nie trudne.
-A jeśli się nie zgodzi?
-Na pewno się zgodzi-wysiliłam się na sztuczny uśmiech.
-Dziękuję.Jesteś wspaniałą przjaciółką.-przytulił mnie.
Gdybym mogła zatrzymałabym czas, aby mieć to niesamowite poczucie bezpieczeństwa i spokoju, jakie czułam w tym momencie.





2 rozdział !Mam nadzieję,że się wam podoba:)
Pytanie:Jak myślicie co się dzieje z Isabel?
I nie myślcie sobie, że ja nie lubię Perrie, uwielbiam ją<3Tylko muszę ją trochę po obrażać, żeby opowiadanie miało sens.:)
Dziękuję za wszystkie wasze komentarze, nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy<3 Oczywiście zachęcam do dalszego komentowania i jeżeli komuś się spodobało to opowiadanie obserwowania bloga:)Pozdrawiam wszystkich czytelników<3-Agnes.




sobota, 26 stycznia 2013

Rozdział 1

CZYTASZ=KOMENTUJESZ


Z perspektywy Agnes

-Zwycięzcą dziesiątej edycji brytyjskiego x-factor zostaje......One Step!!!Przez chwilę wydawało mi się, że się przesłyszałam, lecz gdy dziewczyny napadły na mnie chcąc jak się wydawało chyba mnie udusić zrozumiałam co się stało.Mimo to nie mogłam w to uwierzyć.Nie mogłam uwierzyć w to, że właśnie spełniło się jedno z naszych największych marzeń.
Ze łzami w oczach ostatni raz zaśpiewałyśmy zwycięską piosenką- ''I Will Always Love You''-Whitney Houston.Po jej zakończeniu reszta zawodników podbiegła do nas, aby nam pogratulować.
Kamery zostały wyłączona, co oznaczało, że program dobiegł końca.Jeszcze w szoku razem zeszłyśmy ze sceny.Tam przyjęłyśmy dalsze gratulacje od członków ekipy i gwiazd, które wystąpiły dzisiaj w x-factor.
Po wszystkim udałyśmy się do naszej garderoby.Chciałyśmy trochę odpocząć od tego całego zamieszania.
-Niech mnie ktoś uszczypnie, bo wydaje mi się, że to sen-odezwała się Jessica.
Nic nie mówiąc spełniłam jej prośbę.
-To bolało-rzuciła we mnie poduszką leżącą na chociaż nie wielkiej to zajmującej pół garderoby kanapie.
-Teraz wiesz przynajmniej, że to nie sen-wytknęłam jej język.
-Ale i tak nie mogę w to uwierzyć.
Nagle usłyszałyśmy ciche pukanie do drzwi.
-Proszę-powiedziała Megan.
-Można?-to był Liam z reszta One Direction.
Ucieszyłyśmy się widząc ich wesołe twarze.Lubiłyśmy ich.Byli oni naprawdę fajnymi, miłymi i zabawnymi chłopakami.Przez cały program bardzo się zaprzyjaźniliśmy.
-Jasne wchodźcie.
-Zdążyliśmy?
-Na co?
-Na składanie życzeń.
-W ostatniej minucie-uśmiechnęła się Alice.
-No więc dziewczyny.Serdeczne gratulacje.Od początku w was wierzyliśmy i uważamy, że odwaliłyście kawał dobrej roboty.Zasłużyłyście na tą wygraną.
-Dziękujemy.Nawet nie wiecie ile to dla nas znaczy-po słowach Isabel, każdy z każdym zaczął się przytulać.
Gdy wszyscy się już wyściskaliśmy, Niall wyleciał z propozycją:
-Może wybralibyśmy się do jakiegoś klubu, aby to uczcić?
-Dobry pomysł-zgodził się z nim Zayn.
-To co idziemy?-spytał Louis.
-Czemu nie-odpowiedziałam.
Zabierając swoje rzeczy wyszliśmy z budynku.W jak wiadomo świetnych humorach ruszyliśmy w stronę klubu, który polecił nam Niall, a dlatego, że znajdował się on od nas niecały kilometr, nie zamawialiśmy taksówki.Po 15 minutach drogi, dotarliśmy do celu.
Bardzo zdziwiłyśmy się wchodząc, do przepełnionego ciszą i ciemnością pokoju, ponieważ jak na takie miejsce powinno znajdować się tu mnóstwo ludzi, bawiących się przy muzyce dobrego Dj-eja.
Całe to wrażenie przerwało nagłe pojawienie się światła i krzyk chłopców:
-Niespodzianka!
Na końcu ogromnej pomalowanej na ciemnoczerwono sali z barem, stał okrągły szklany stolik z dwoma butelkami szampana i miskami z przeróżnymi przekąskami.Zaraz koło niego znajdowała się czarna sofa.
Pomieszczenie wydało mi się bardzo luksusowe i ładne.
-To dla nas?-zapytała mile zaskoczona, jak my wszystkie Isabel.
-No, a dla kogo?-uśmiechnął się Louis.
-Dziękujemy-odwzajemniła uśmiech.
Już nic nie mówiąc udaliśmy się do naszego stolika, gdzie wygodnie usadowiliśmy się na kanapie.
-Może najpierw wzniesiemy toast?-odezwał się Zayn i nie czekając na odpowiedź rozlał nam po lampce schłodzonego i otworzonego już szampana-Za wasz dzisiejszy sukces, za odnoszenie dalszych sukcesów, za rozwój waszej kariery i po prostu za was-Odbijając od siebie kieliszki, wzięliśmy po łyku alkoholu.
-To co.Jemy?-zapytał się Niall.Przez chwilę z małym zdumieniem wpatrywaliśmy się w głodnego Irlandczyk, gdy niespodziewanie wybuchliśmy niekontrolowanym śmiechem.
Od zawsze bawiła nas ta jego miłość do jedzenia.
-Czy ty pokochasz kiedyś kogoś bardziej od jedzenia?-powiedział jeszcze rozbawiony Zayn.
-Nawet już to zrobiłem.
-Co???-wszyscy zdziwieni dopytywaliśmy się o kogo chodzi.
-Co to za wyjątkowa osoba?
-Może kiedyś się dowiecie.
-No weź, Niall.
-Teraz jemy-niezadowoleni z odpowiedzi blondyna zamilkliśmy.
Po małym posiłku i towarzyszącej jemu rozmowie, postanowiliśmy pójść zatańczyć.Akurat leciała wolna muzyka.Alice tańczyła z Louisem,Jessica z Liamem,Megan z Zaynem,Isabel z Niallem,a ja z Harrym.
Chłopak delikatnie ujął mnie w biodrach,natomiast ja oplotłam swoje ręce, wokół jego szyi.
-Mówi ci już ktoś, że pięknie dzisiaj wyglądasz?-cicho szepnął mi do ucha, co sprawiło przyjemny deszcz po moim ciele.
-Tak?
-Kto?
-Ty, przed sekundą-zaśmialiśmy się.
Już nic nie mówiąc w tańczyliśmy się w rytm muzyki.







GODZINĘ PÓŹNIEJ


-Jestem padnięta-powiedziałam ciężko opadając na kanapę.
-Ja też-przytaknęła mi Isabel.
-Ale musicie przyznać, że ten dzień był niesamowity-kontynuowałam.
-I to jak-zgodziła się Jessica.
-Dobra dziewczyny, pogadamy jutro, a teraz idę spać.Dobranoc-pożegnałam się.
-Dobranoc-odpowiedziały.
Resztkami sił poszłam wziąć szybki prysznic, zmyć makijaż i przebrać się w moją biała piżamę z małpkami, którą dostałam od brata na urodziny i którą bardzo lubiłam.Gotowa do spania, wygodnie ułożyłam się w swoim łóżku, po czym gasząc lampkę momentalnie zasnęłam.






No to mamy 1 rozdział.Mam nadzieję, że chociaż trochę wam się spodobał:)Dziękuje za wasze wszystkie komentarze i opinie, jesteście kochani<3 Jeśli komuś spodobało się to opowiadanie serdecznie zapraszam do obserwowania bloga,a jeśli ktoś chce być powiadamiany o nowych rozdziałach niech zostawi swojego tt.-Agnes:)xx





piątek, 25 stycznia 2013

Prolog

Dwa zespoły.Pięć rozpoczynających karierę dziewczyn.Pięcioro super przystojnych i popularnych chłopaków.Różne dziwne i niezwykłe sytuację.Chwile szczęścia i smutku, obojętności i zdecydowania.Romanse, upokorzenia, rozpacze.
Nie wiemy co wydarzy się w naszym życiu jutro, za tydzień, za miesiąc.Jesteśmy po prostu zwykłymi ludźmi z rozmaitymi problemami, a nasze życie jest jedną wielką zagadką.Dlatego musimy ciągle szukać, poszukiwać jego rozwiązania, bo jeżeli przestaniemy, może się okazać, ze byliśmy już bardzo blisko.




No to mamy i prolog.:)Od razu przepraszam za wszystkie błędy.I dziękuję za wasze wszystkie komentarze.Nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy.Kocham <3-Agnes:)x

czwartek, 24 stycznia 2013

Bohaterowie

Bohaterowie Pierwszoplanowi















Agnes Watson 1/5 One Step
Urodzona: 30 października 1994 roku(18l)
Miejsce urodzenia:Brighton UK.
Miejsce zamieszkania:Londyn UK.
Waga:48 kg.
Wzrost:168 cm.
Rodzina:Wychowana przez samotną matkę.Jej ojciec zginą w wypadku, gdy była mała.Pijany wbiegł pod samochód, nie mając szans na przeżycie.Agnes bardzo płakała po jego stracie,bo mimo to, że pił miała z nim bardzo dobry kontakt.Od nie dawna ma nowego ojczyma, za którym nie przepada, lecz z powodu mamy stara nawiązać z nim jakiś kontakt.Posiada młodszą siostrę i starszego brata, których bardzo kocha.
Charakter:Twarda, bezczelna i zakompleksiona dziewczyna.Nie lubiąca ukazywać swoich uczuć obcym ludziom.Chociaż czasami wydaję się wredną dziewczyną, to w środku jest naprawdę miłą o dobrym sercu osobą.Każdy kto zna ją bliżej wie,że łatwo ją zranić.
Wygląd:Śliczna brunetka o niesamowitych, błękitnych oczach.Niezbyt wysoka,ale szczupła o figurze,której można pozazdrościć.
Hobby:Oprócz śpiewania kocha taniec.Kiedyś należała do małej londyńskiej grupy tanecznej tańczącej styl Hip-Hop.Teraz niestety z powodu braku czasu rzadko chodzi na zajęcia.Gdy tańczy wszystkie jej emocje i smutki odchodzą w dal.



















Isabel Cooper(Is) 1/5 One Step
Urodzona: 4 kwietnia 1994 roku (18l)
Miejsce urodzenia:Sheffield UK.
Miejsce zamieszkania:Londyn UK.
Waga:50 kg.
Wzrost:170 cm.
Rodzina:Ma bardzo dobry kontakt z rodzicami i młodszym bratem.Nie wyobraża sobie bez nich życia.To właśnie dzięki nim zawdzięcza swoją karierę.
Charakter:Jest dziewczyną zazwyczaj spokojną,lecz lubiącą zaskakiwać.Przyjaciele uważają ją za słodką, szczerą do bólu osóbkę.Nie znosi kłamstwa i fałszu.
Wygląd:Mająca piękne niebieskie oczy ognisto rudowłosa dziewczyna z nienaganną figurą.
Hobby:Kocha śpiewać, ale także uwielbia biegać.Rano,czy wieczorem, zawsze z słuchawkami w uszach biegnie swoją wyznaczoną trasą.Mówi, że bieganie ją odpręża,a zarazem uspokaja.



















Jessica Baker(Jessi) 1/5 One Step
Urodzona:10 grudzień 1993 rok (19l)
Miejsce urodzenia:Edynburg Szkocja.
Miejsce zamieszkania:Londyn UK.
Waga:49 kg.
Wzrost:168 cm.
Rodzina:Wychowana przez ojca i starszą siostrę.Matka porzuciła ich gdy Jessi miała 5 la.Od tamtej pory Jessica nienawidzi swojej rodzicielki.Nie chce mieć z nią żadnego kontaktu.
Charakter:Pogodna, mimo wszystkiego zawsze uśmiechnięta osoba, która nie ma lekko w życiu.Swoim pozytywizmem zaraża ludzi wokół siebie..Nie znosi nudy i smutku.
Wygląd:Urocza blondynka o wspaniałych niebieskich oczach.Niska,ale za to ze świetną figurą dziewczyna.
Hobby:Oprócz śpiewania nie ma innego stałego hobby.Jest osobą próbującą wszystkiego.




Niall Horan 
Louis Tomlinson
Harry Styles
Liam Payne
Zayn Malik



Bohaterowie Drugoplanowi



















Alice Campbell 1/5 One Step - Londyńska kreatywna,lubiąca zakupy, modę i projektowanie ubrań dziewiętnastolatka.Wysoka i szczupła, bardzo ładna blondynka o ciemno jak gorzka czekolada oczach.



Megan Ross 1/5 One Step - Urodzona w Nottingham, mająca dwadzieścia lat, cicha, spokojna kochająca zwierzęta i czytanie książek wysoka, brązowooka brunetka z delikatnym ombre i uważaną przez innych 'idealną' figurą.














Tom Jefferson (19l) - Przystojny, grający na gitarze brunet z niebieskimi jak ocean oczyma.Chłopak Alice.



















Pitter Smith (21l) - Słodki, zabawny blondyn o zielonych oczach.Chłopak Megan.





Mam nadzieję, że podobają wam się bohaterowie.:)Ktorą z dziewczyn jak na razie najbardziej polubiłyście?Może którąś przypominacie z wyglądu, czy charakteru?Śmiało komentujcie i wyrażajcie swoją opinię.Pozdrawiam:)xx-Agnes